Toyota Dyna 150

toyota dyna 150Bardzo dobra zwrotność i rewelacyjna widoczność z jednej strony oraz niska prędkość maksymalna i spore zużycie paliwa z drugiej czynią z ciężarówki Toyoty propozycję dobrą do miasta.

Dyna 150 to  większa ciężarówka Toyoty. Samochód jest dostarczany wyłącznie jako podwozie do zabudowy. Najbardziej rozpowszechniła się izoterma produkowana przez Igloocar Dębica. To dobre rozwiązanie: zjednaj strony kupuje się sprawdzone auto japońskiej firmy, z drugiej zaś dzięki polskiemu dostawcy izotermy cena jest bardziej atrakcyjna.
Ciężarówka z masą dopuszczalną 3,5 t mieści się na granicy możliwości prowadzenia z prawem jazdy kategorii B -i słusznie, gdyż powożenie Dyną do trudnych nie należy. Masa własna samochodu to 1540 kg. Pozostają prawie 2 tony do wykorzystania. To dobry współczynnik ładowności do masy własnej, acz nie można zapomnieć o odjęciu ciężaru zabudowy. Tylny most (napędzane są tylne koła) wyposażony w bliźniaki sprawia wrażenie solidnego.
Toyota ma nowoczesny wygląd. Podziwiając zabudowaną izotermę z tyłu, trudno się
zorientować co do marki pojazdu, jednak przód rozwiewa wątpliwości – samochód jak na ciężarówkę jest ładny. W parze z wyglądem idzie funkcjonalność. Wspomnieć należy o bardzo dobrej widoczności z miejsca kierowcy. Wpływ ma na to duża szyba przednia i „wykroje” w drzwiach. Obszerne lusterka dają pełen obraz tego, co dzieje się za samochodem. Wysunięte przed kabinę prawe lusterko wzbudza uśmiech (uważać trzeba, by nie zahaczyć pieszych), ale dzięki niemu nawet jeśli szerokość zabudowy znacznie przekracza wąską kabinę, to nie ma problemu z martwym polem widzenia.
Trudno wypowiadać się co do przestrzeni ładunkowej, ta zależy w głównej mierze od inwencji właściciela. Izoterma Igloocaru jest dobrze „wymierzona”. Zdecydowanie wystaje za obrys kabiny, ale maksymalnie wykorzystuje możliwości przewozowe. Drobnym minusem jest konieczność szukania wlewu paliwa. Zbiornik przytwierdzony jest do ramy, w związku z czym znajduje się głęboko pod kontenerem. Jak dużo Polakom brakuje do japońskiej niezawodności, obrazowało zestawienie izotermy z podwoziem. Jedyne awarie przepalone żarówki tylnych lamp (zanurzone były w wodzie!) oraz zacinające się zamki to przypadłości zabudowy.
Chwili przyzwyczajenia wymaga wsiadanie do umieszczonej przed silnikiem kabiny pozycja za kierownicą zbliżona do tej w ciężarówkach. Jednak gdy już zajmie się miejsce, uznanie budzi funkcjonalne rozmieszczenie przyrządów kontrolek. Kabina jest trzyosobowa (szczególnie przydatne w mieście), pasażerowie siedzą nad silnikiem. Krótka wajcha zmiany biegów zapewnia łatwy wybór przełożenia.

Ambicje Dyny do jeżdżenia poza miastem przekreśla niska prędkość maksymalna spory hałas. Osiągnięcie przepisowych 90 km/h jest rudne nawet bez ładunku, 3 prędkości autostradowej lepiej nie wspominać. To dobrze, gdyż podwozie zapewnia bezpieczną podróż, ale nie lubi kolein i szybkich zakrętów. Na minus zapisuje się zużycie paliwa – nawet bez ładunku średnia 13-14 l/100 km jest normalna. W mieście, gdzie pokonywane odległości są niewielkie, koszty nie będą odczuwalne. Niewysokie prędkości zapewnią też przyzwoity poziom hałasu.
Sporą zaletą jest zwrotność. Dyna może rywalizować nawet z osobowymi autami klasy średniej. Promień zawracania 5,1 m to wynik dobry – nie trzeba się martwić o manewrowanie w zatłoczonych uliczkach. Dzieje się tak za sprawą małej długości samochodu i niewielkiego rozstawu osi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dostawcze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.